Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fizyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fizyka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 marca 2012

Pułapka i zawody siłaczy. Magnetyzm część V




W trakcie naszych poprzednich doświadczeń poznaliśmy lepiej magnesy. Dowiedzieliśmy się, że potrafią one oddziaływać poprzez niektóre materiały tj. woda czy papier. W trakcie zabaw z magnetycznymi łódeczkami przekonaliśmy się, że magnesy potrafią przyciągać przedmioty na odległość. Dzisiaj, postanowiliśmy sprawdzić czy siłę magnetyczną można w jakiś sposób zneutralizować.

Jeżeli Wy także macie ochotę przeprowadzić podobne doświadczenie, musicie zaopatrzyć się w następujące materiały:
- 5-6 metalowych spinaczy,
- magnes,
- kawałek papieru śniadaniowego, na tyle duży, by móc w niego zawinąć magnes,
- kawałek foli aluminiowej,
- kawałek tkaniny,
- kawałek gąbki
- arkusz obserwacji

Na macie, od lewej do prawej, układamy: gazetę, folię, tkaninę, gąbkę. Pojemnik z magnesami ustawiamy poniżej naszych materiałów.





Sprawdzamy czy nasz magnes jest sprawny, zanurzając go w pojemniku ze spinaczami. Zapisujemy w arkuszu obserwacji ilość spinaczy, które przyczepiły się do magnesu.






Następnie, dokładnie zawijamy magnes w papier śniadaniowy i ponownie zanurzamy go w pojemniku ze spinaczami. Zapisujemy wynik w arkuszu obserwacji.





Magnes zawinięty w papier, owijamy dokładnie folią aluminiową. Powtarzamy "zanurzenie" i zapisujemy wynik.





Powtarzamy całą procedurę, zawijając magnes w przygotowany wcześniej kawałek tkaniny.





Ostatnią warstwą, w którą zawijamy magnes jest gąbka. W przypadku naszego magnesu, taka izolacja okazała się skuteczna. Jeżeli jednak Wasz magnes jest "uparty", wystarczy owinąć go kolejnymi warstwami tego samego materiału, aż do skutku ;-) Prędzej czy później uda Wam się zneutralizować jego siłę ;-).





Naszym kolejnym zadaniem było ustalenie, od czego zależy wielkość siły magnetycznej. W tym celu zorganizowaliśmy mini zawody.


W eksperymencie użyliśmy następujących materiałów:
- 3 magnesy w różnych kształtach i wielkościach,
- pojemnik ze spinaczami,
- pojemnik ze szpilkami - jakimś cudem wyparował ze zdjęcia ;-)
- arkusz obserwacji,






Cała zabawa polega na zanurzaniu, po kolei, poszczególnych magnesów w pojemniku ze spinaczami, a następnie na zapisaniu wyniku w arkuszu obserwacji. Zauważyliście z pewnością, że eksperyment wspaniale aktywizuje umiejętności matematyczne, nie wspominając o ćwiczeniach dla małych paluszków.





Całą procedurę powtarzamy zanurzając magnes dla odmiany w pojemniku ze szpilkami. Antek wręcz nie mógł oderwać się od szpilek ;-)













Niekwestionowanym zwycięzca naszych mini zawodów został magnes podkowiasty ;-)
Przekonaliśmy się, że wielkość siły magnetycznej zależy w dużej mierze od kształtu i rozmiaru magnesu. Przy okazji, odświeżyliśmy sobie ważną umiejętność z dziedziny życia praktycznego, jaką jest wpinanie szpilek. Zgadnijcie, komu ta czynność przypadła najbardziej do gustu...





Zabawy z magnesami sprawiły chłopcom i mnie wiele frajdy. Mam nadzieję, że i Wam proponowane zabawy przypadną do gustu ;-) W kolejnych odsłonach, przyjrzymy się bliżej polom magnetycznym. Nie zapomnijcie do nas zajrzeć ;-)





piątek, 17 lutego 2012

Gotowi. Do startu. Start! Proste eksperymenty dla dzieci. Magnetyzm, część IV





Witamy w kolejnej odsłonie naszych magnetycznych zabaw. Pamiętacie jak próbowaliśmy dowiedzieć się czy magnesy potrafią oddziaływać poprzez inne materiały np.szkło?Dzisiaj sprawdzimy czy magnes poradzi sobie, także z papierem. Przeprowadzenie eksperymentu wymaga "bojowego ducha", ponieważ będziemy dochodzić prawdy, biorąc udział w samochodowych wyścigach !!!

Do przeprowadzenia eksperymentu potrzebne będą :
* duża kartka bloku technicznego (A3 lub większa),
* farby, kredki itp do stworzenia części graficznej trasy,
* nożyczki,
* 4 małe prostokątne kawałki (3X6cm) bloku technicznego,
* metalowe haczyki,
* taśma klejąca,
* magnesy,
* dwa krzesła

Zabawę zaczynamy od stworzenia wizualnej części naszej trasy. Dowolna techniką, na dużej kartce, wyczarowujemy trasę wyścigów. Dobrze jest, by oprócz drogi znalazły się na niej jakieś atrakcje np. rzeka, mostek, stacja benzynowa itp. Następnie, przechodzimy do stworzenia naszych wyścigówek. W tym celu, bierzemy 2 prostokątne kawałki bloku. Na jednym z nich, w środkowej części przyklejamy taśmą klejącą metalowy haczyk. Na haczyk nakładamy drugi prostokątny kawałek i całość zlepiamy taśmą z jednej i z drugiej strony. Oczywiście, nic nie stoi na przeszkodzie, by samochodzik udekorować ;-). Teraz, kiedy wszystko już jest gotowe, wystarczy brzegi trasy przymocować do brzegów krzeseł. Samochodziki ustawiamy na starcie, bierzemy do rąk magnesy, umieszczamy je pod trasą i przesuwając za ich pomocą samochodziki staramy się jak najszybciej dotrzeć do mety. Oczywiście, za wypadnięcie z trasy czy nielegalne skróty naliczane są punkty karne ;-)





Nasze magnetyczne przedpołudnie z Antolkiem ;-)




Wyścigi braci ;-)



Jeszcze jedna ważna informacja. Pod żadnym pozorem nie wyrzucajcie swojej trasy!! Przyda nam się w jednym z kolejnych eksperymentów. A tymczasem zmykamy jeszcze trochę pośmigać ;-))))

O naszych magnetycznych eksperymentach możecie poczytać, także tutaj:
* Magnetyzm, część I,
* Magnetyzm, część II,
* Magnetyzm, część III,

Inne proste eksperymenty dla dzieci znajdziecie, klikając na etykietę zatytułowaną "eksperymenty".
Montessori Monday

środa, 15 lutego 2012

Wyścigi magnetycznych łódeczek ;-) Magnetyzm, część III




Dzisiaj propozycja dla tych, którzy wody się nie boją. Zabawa wymaga nie lada zręczności i sprytu. Istnieje przy niej duże ryzyko zamoczenia rękawów, nawet po same łokcie! O czym mowa? O wielkich wyścigach, małych magnetycznych łódeczek. Pamiętam dobrze tę zabawę z dzieciństwa, a Wy? Dacie się skusić na małą, sentymentalną podróż w przeszłość? Przyłączcie się do nas, zaproście dzieciaki i wskakujcie na pokład!

Do przygotowania łódeczek będziecie potrzebować:
* po trzy korki na łódeczkę,
* wykałaczki
* jeden spinacz biurowym lub 2 igły do szycia na łódeczkę,
* taśmę klejącą,
* kawałki papieru na żagiel
* nożyczki,
* śrubokręt





Kadłub łódeczki tworzymy łącząc ze sobą, za pomocą wykałaczki, trzy małe korki.





Spinacz rozprostowujemy, tylko po to, aby zaraz pozginać go w coś na kształt masztu;-)



W środkowym korku, za pomocą śrubokręta wywiercamy mały otwór, w który wbijamy nasz maszt. Jeżeli do stworzenia masztu używacie igieł, wbijcie je, także w środkowy korek w niewielkich odstępach od siebie.



Z papieru wycinamy żagle dla naszych łódeczek. Kształt, forma i kolor zależy tylko od naszej wyobraźni. Gotowy żagiel przyklejamy do masztu za pomocą taśmy klejącej.




Zanim powstały łódeczki "idealne" w naszym podręcznym zbiorniku "chrzest bojowy" zaliczył nie jeden model ;-)




Kiedy łódeczki są już gotowe, musimy zadbać o odpowiedni zbiornik wodny, na którym rozegramy wyścigi. U nas wspaniale sprawdziła się stara, nieużywana blacha do pieczenia. Każdy piekarnik ma ją standardowo w swoim wyposażeniu. Jeżeli w zawodach będą brać udział zawodnicy poniżej 3 roku życia, dobrze jest teren wyścigów zabezpieczyć dużym, chłonnym ręcznikiem ;-) Do pełni szczęścia brakuje nam już tylko kompletu magnesów, po jednym dla zawodnika. Celem zabawy jest dotarcie łódeczką, w jak najkrótszym czasie, z jednego brzegu blachy na drugi. Łódeczka porusza się tylko i wyłącznie za sprawą siły magnetycznej. Ponieważ przesunięcie łódeczki magnesem wymaga pewnej wprawy i wyczucia, dobrze jest przed samymi zawodami solidnie poćwiczyć.




Tak wyglądał nasz trening przed wyścigami ;-)



Kiedy zwykłe wyścigi już się dzieciom znudzą, można je urozmaicić, stosując różnego rodzaju przeszkody. Tu wprawdzie chłopców poniosło. Miało być kilka klockowych boi, a zrobiła się nam z tego prawdziwa "wojna morska" na torpedy. Ale tak to już bywa, kiedy chłopcy puszczą wodze swojej wyobraźni ;-)





Nic nie stoi na przeszkodzie, by do zawodów przygotowywać się w samotności, szczególnie wtedy, kiedy pracujemy nad techniką, która ma zaskoczyć przeciwnika:-)



Niestety czasami zdarza się, że nasz maluch przegrywa w starciu z niesfornym magnesem, który nieustannie czepia się łódeczki uniemożliwiając jakiekolwiek manewry. Co wtedy? Aby zapobiec frustracji, zamieniamy zabawę magnetyczną na zabawę logopedyczną!!! Proponujemy maluchowi wyścigi "dmuchańce". Jest tylko jedno małe ryzyko. Jeżeli Wasz maluszek ma płuca jak miechy, żaglóweczka może marnie skończyć. Zapobiec katastrofie może np. wcześniejsze zalaminowanie żagli ;-)







Bez względu na to, którą wersję wybierzecie, z pewnością będziecie się wspaniale bawić! Chociaż zabawa jest przednia, nie byłabym sobą, gdybym nie napisała o jej walorach edukacyjnych ;-) Ta prosta i urocza zabawa jest dowodem na potęgę siły magnetycznej. Magnesy potrafią oddziaływać na przedmioty magnetyczne (spinacz, igły), także na odległość. Wniosek, ten stanowił odpowiedz na nasze pytanie badawcze:"Czy magnesy mają moc przyciągania przedmiotów na odległość?".

Zabawa łódeczkami, to także wspaniały pretekst, by zaproponować maluchowi całą masę Montessoriańskich zabaw:
* językowych (słownictwo związane z poszczególnymi elementami łódki/żaglówki),
* matematycznych (szukanie różnic i podobieństw w budowie różnych pojazdów pływających, ćwiczenie wzajemności 1=1, przeliczanie łódek, segregacje, zbiory, rytmy)
* kulturowych (woda/ląd/powietrze).


Życzymy Wam szerokiej, spokojnej wody i połamania wszystkich żagli :-)

Montessori Monday

piątek, 10 lutego 2012

Magnetyczna sztuczka. Proste eksperymenty dla dzieci - Magnetyzm część II




Z poprzednich doświadczeń dowiedzieliśmy się już czym są magnesy i siła magnetyczna. Nauczyliśmy się rozpoznawać przedmioty magnetyczne i niemagnetyczne. Dowiedzieliśmy się także od czego zależy siła danego magnesu. Celem dzisiejszego doświadczenia, będzie sprawdzenie czy siła magnetyczna może oddziaływać na przedmioty przez pewne materiały, chociażby takie jak szkło.


Do przeprowadzenia doświadczenia potrzebne będą:
- tacka do prezentacji,
- duży szklany słoik,
- pojemniczek z wodą,
- spinacze lub inne magnetyczne przedmioty,
- magnes

Dobrze jest mieć także jakiś papierowy ręcznik w odwodzie na wypadek wodnych rozchlapanek.

Wszystko ustawiamy na tacy tak, jak na powyższym zdjęciu. Zapraszamy malucha do stołu. Jeżeli dziecko ma za sobą praktykę w nalewaniu prosimy, by przelało wodę do słoiczka, do ok 3/4 jego wysokości. Możemy markerem zaznaczyć na słoiku linię graniczną. Następnie, prosimy smyka, by do słoiczka wrzucił kilka spinaczy lub innych magnetycznych elementów, które przygotowaliśmy.





Zwracając sie do dziecka z zatroskaną miną mówimy:" Ojej, ja tak bardzo nie lubię moczyć sobie rąk! Ciekawe jak my teraz wyciągniemy te spinacze z wody? Masz może jakiś pomysł?" Gwarantuję Wam, że w pierwszym odruchu jest szansa, że dziecko zaoferuje Wam swoją pomoc i jego ręka powędruje do słoika. Jeżeli jesteście jednym ze szczęśliwych posiadaczy takiego małego "pomocnika" -ja jestem ! - nie pozostaje Wam nic innego, jak podziękować za troskę i delikatnie zasugerować, żę zależy Wam jednak na tym, by zrobić to bez zamaczania rąk ;-).






Jeżeli maluch nie ma pomysłu, wskazujemy na pojemniczek z magnesem i zwracając się do dziecka mówimy: " Ciekawe czy ten magnes, który potrafi przyciągać różne metalowe przedmioty, mógłby nam pomóc?" Bierzemy magnes i delikatnie przykładamy go do ścianki słoika, możliwie jak najbliżej naszego spinacza. Kiedy spinacz i magnes złapią kontakt, delikatnie przesuwamy magnes do góry. Mój Antolek, aż klasnął w rączki z zadowolenia. Kiedy spinacz wynurzy się z wody, możemy delikatnie wyłożyć go ze słoika, nie zanurzając w niej rąk ;-) Z zadowoleniem odkładamy wyłowiony spinacz. Wasz maluch nie będzie się mógł doczekać swojej kolejki. A później, będzie już tylko niestrudzenie wkładał i wyciągał spinacze. U nas trwało to tyle czasu, że spokojnie zdążyłam ugotować obiad ;-)





Nic nie stoi na przeszkodzie, by do doświadczenia zaprosić brata ;-)




Można także zorganizować zawody w wyciąganiu spinaczy na czas :-)



Podsumowując, dowiedzieliśmy się, że magnes to naprawdę wyjątkowy przedmiot. Potrafi przyciągać metalowe przedmioty zanurzone w wodzie i takie, od których dzieli go warstwa szkła. Dzięki tym właśnie właściwością magnesy świetnie sprawdzają się w w pracach wykonywanych pod wodą, gdzie używa się ich w trakcie napraw różnych konstrukcji. Zazwyczaj przytrzymują wtedy narzędzia i kable. ;-)

W planach mamy powtórzenie doświadczenia z metalowym pojemnikiem. Będzie to okazja, by zbadać, czy materiały magnetyczne wzmacniają czy osłabiają działanie siły magnetycznej magnesu ;-)


Dzisiaj już pięknie się kłaniamy i na jutro zapraszamy ;-)

Montessori Monday




czwartek, 9 lutego 2012

Proste eksperymenty dla dzieci - Magnetyzm część I

Moje dwa szkraby, ostatnią najbardziej na świecie lubią przeprowadzać eksperymenty. Ponieważ, ja też je uwielbiam z przyjemnością przygotowałam dla nich całą masę materiałów i doświadczeń. Tematem wszystkich prezentowanych tu eksperymentów będzie" Magnetyzm". Wybrałam właśnie ten temat, ponieważ w doświadczeniach i eksperymentach z tego działu, mogą brać udział nawet takie małe bąble jak nasz 29 miesięczny Antoś:-) Mimo, że staramy się przeprowadzać eksperymenty wspólnie, Kuba i Antoś mają zazwyczaj trochę inne zadania. W dzisiejszym poście pojawią się tylko i wyłącznie zadania wykonane przez Antolka. Karty pracy Kuby opiszę i udostępnię do pobrania w osobnym poście ;-)




Zabawy z magnesami i siłą magnetyczną stanowią wspaniałą bazę eksperymentalną i językową. W ramach przygotowań do tematu na naszych półkach pojawiły się koszyki "materiałowe". Ich głównym celem było sensoryczne i językowe zapoznanie Antolka z różnymi materiałami, z których zrobione są przedmioty towarzyszące nam w życiu codziennym. Dzięki koszykom Antolek poznał takie materiały jak: drewno, plastik, metal, papier, tkaniny, wełna, szkło, guma, skóra itp. Umiejętność nazywania i rozróżniania poszczególnych materiałów okazała się bardzo przydatna w naszych magnetycznych zabawach. Więcej o koszykach materiałowych postaram się napisać jak znajdę trochę więcej czasu ;-).



Prezentacja nr 1 - "Tajemniczy magnes"



Doświadczenie najlepiej przeprowadzić wówczas, gdy dziecko zna już podstawowe nazwy materiałów tj. drewno,plastik itp. W prezentacji najlepiej wykorzystać przedmioty, które dziecko zna, i które miało juz okazję poznać np. w trakcie pracy z koszykami materiałowymi.

Do przeprowadzenia doświadczenia/prezentacji potrzebne będą:
- taca prezentacyjna
- 1 koszyk zawierający tylko magnetyczne przedmioty
- 1 koszyk zawierający tylko niemagnetyczne przedmioty
- 1 magnes

Na tacy ustawiamy w kolejności, od lewej do prawej: koszyk z przedmiotami niemagnetycznymi, koszyk z przedmiotami magnetycznymi, magnes. Taca jest gotowa do prezentacji. Na poniższym zdjęciu, Antek usiadł po przeciwnej stronie, niż ta, po której odbywała się prezentacja, stąd też odwrotne ułożenie koszyków w stosunku do opisu z prezentacji ;-)



Zapraszamy naszego malucha na matę, informując go o tym, że mamy mu coś szalenie ciekawego do pokazania. Stawiamy tacę prezentacyjną przed sobą i szkrabem. Maluch powinien znajdować się po naszej lewej stronie. Wykładamy na matę pierwszy koszyk, licząc od lewej strony. Po kolei wyciągamy z niego poszczególne przedmioty, oglądamy je dokładnie i nazywamy materiał, z którego zostały zrobione. Po "oględzinach" wszystkich przedmiotów z pierwszego koszyczka, umieszczamy je w nim z powrotem. Taką samą procedurę stosujemy w przypadku drugiego koszyczka. Dziecko, które pracowało z koszykami materiałowymi z pewnością zauważy, że w tym koszyczku znajdują się tylko i wyłącznie przedmioty metalowe. Po obejrzeniu zawartości drugiego koszyka nadszedł czas na prezentacje magnesu. Bierzemy go do ręki, studiujemy dokładnie i z wyrazem zaniepokojenia wynikającego z niewiedzy ;-) zwracamy się do malucha: "Ciekawe z jakiego materiału zrobiony jest ten przedmiot?" Gwarantuje Wam, że nie będziecie musieli długo czekać na odpowiedz!!!! Mój Antek wykrzyknął prawie natychmiast: "Z metalu!!!". Kiedy ustaliliśmy już z jakim materiałem mamy do czynienia zwracamy się do dziecka z kolejnym pytaniem: "Ciekawe dlaczego ten przedmiot nie znalazł się w koszyczku razem z innymi metalowymi przedmiotami?". Odpowiedzi dzieci mogą Was nieźle zaskoczyć ;-) Jeżeli dziecko nie ma żadnego pomysłu, naprowadzamy go delikatnie: "A może ten przedmiot różni się czymś od pozostałych, może posiada jakąś specjalną umiejętność?". Proponujemy dziecku, by umieściło magnes, najpierw w koszyczku z rzeczami niemagnetycznymi, a następnie w koszyczku z przedmiotami magnetycznymi. Dziecko z pewnością zauwazy, że w koszyku z przedmiotami magnetycznymi dzieją się różne cuda. Pomagamy je dziecku nazwać jeżeli samo jeszcze nie potrafi tego zrobić np: "Ten przedmiot przyciąga inne metalowe przedmioty". Musicie być przygotowani na to, że dziecko będzie chciało powtarzać ten etap eksperymentu wielokrotnie ;-). Kiedy maluch już się wstępnie nasyci sprawdzaniem "fantastycznych właściwości magnesu" Możemy przejść do dalszej części prezentacji/doświadczenia. Zwracając się do dziecka pytamy: "Czy wiesz, że przedmioty, które posiadają umiejętność przyciągania innych metalowych przedmiotów mają swoja specjalną nazwę? Te przedmioty to "magnesy". Wskazujemy na nasz magnes z prezentacji mówiąc: "Ten przedmiot to magnes. Magnes potrafi przyciągać inne metalowe przedmioty." Na tym etapie kończymy naszą wstępna prezentacje. Oczywiście ze względu na wiek odbiorców tej prezentacji pewne informacje zostały mocno uproszczone.


Prezentacja nr 2 - "Magnes nie jeden ma kształt"


Do przeprowadzenia doświadczenia/prezentacji potrzebne będą:
- taca do prezentacji, a na niej koszyczek, w którym znajdują się następujące magnesy:
- magnes podkowiasty,
- magnes sztabkowy,
- magnes neodymowy
- klocek magnetyczny np.taki z zestawu GEOMAG.
- do koszyczka dołączamy etykietę z napisem "Magnes".

Zapraszamy malucha na matę. Ustawiamy tacę prezentacyjną przed sobą i dzieckiem. Maluch znajduje się po naszej lewej stronie. Nazywamy materiał: "To jest taca z magnesami. Magnesy to przedmioty, które potrafią przyciągać inne metalowe przedmioty". Zdejmujemy koszyczek z tacy i ustawiamy go przed sobą. Wyjmujemy etykietę z napisem i umieszczamy ją na górze tacy. Zwracamy się do dziecka wskazując na etykietę: "Tu jest napisane: "Magnes. Magnes to przedmiot, który potrafi przyciągać inne metalowe przedmioty. Wszystkie przedmioty w tym koszyczku to magnesy." Następnie po kolei wyciągamy poszczególne magnesy, oglądamy je dokładnie i na końcu głośno wypowiadamy ich nazwę np.:"To jest magnes sztabkowy". Kolejnego dnia wprowadzamy nazwy poszczególnych magnesów w trakcie lekcji trójstopniowej. Kiedy dziecko pozna dobrze ich nazwy, jako urozmaicenie możemy zaproponować mu dopasowywankę:

Magnes do obrazka




Obrazek do obrazka



Niestety w trakcie kiedy Antek pracował z powyższymi materiałem "padły" mi baterie w aparacie ;-(Jak tylko chłopcy wrócą od dziadków i Antek będzie pracował z tym materiałem postaram się uzupełnić wpis zdjęciami ;-)))



Prezentacja nr 3 - "Magnetyczne - Niemagnetyczne"


Do przeprowadzenia doświadczenia/prezentacji potrzebne będą:
-tacka do prezentacji przygotowana w sposób jak na zdjęciu,
-koszyczek, w którym znajdują się wymieszane materiały magnetyczne i niemagnetyczne,
-pojemnik z magnesem.




Jak zwykle, zanim rozpoczniemy pracę z danym materiałem podajemy dziecku jego nazwę: "To jest tacka przedmiotów magnetycznych i niemagnetycznych" Wyjaśniamy dziecku, co znajduje się na każdej z etykiet np. "Tu jest napisane: magnetyczne. Przedmioty, które przyczepiają się do magnesu, nazywamy magnetycznymi" Wskazując na etykietę z napisem "niemagnetyczne" mówimy: "Tu jest napisane niemagnetyczne. Wszystkie przedmioty, które nie są przyciągane przez magnes nazywamy "niemagnetycznymi". Bierzemy do ręki magnes i pierwszy przedmiot z koszyka. W zależności od jego właściwości, umieszczamy przedmiot pod daną etykietą wyraźnie mówiąc np.: "Ten korek jest niemagnetyczny itp.";-) Kiedy sortowanie dobiegnie końca, możemy z dumą podziwiać nasz posortowany materiał. Po skończonej prezentacji, wszystkie elementy wracają na swoje miejsce, a tacka rzeczy magnetycznych i niemagnetycznych wraca na półkę ;-)



Tak wygląda nasza taca rzeczy magnetycznych i niemagnetycznych po sortowaniu ;-)



Zdradzę Wam, że za pierwszym razem, kiedy Antek samodzielnie przystąpił do pracy naliczyłam ponad 10 powtórzeń, całych pełnych cykli ;-))) Dawno nie był tak pochłonięty "pracą". Przed wyjazdem do babci poprosił nawet o spakowanie tacy do walizki ;-))) Oczywiście z czasem odrobinę zmodyfikował ćwiczenie, zbierając posegregowane materiały magnetyczne do koszyczka za pomocą magnesu;-) Bardzo polubił też nowe słowa. Przez pół dnia chodził, dotykał wszystkiego wokoło magnesem i klasyfikował na "magnetyczne" i "niemagnetyczne".



Okazało się, że Antolek potrafi być bardzo metodyczny ;-))) Z uporem maniaka, zaczynał segregację zawsze od tych samych elementów ;-)))




Jeżeli ktoś z Was nie jest do końca przekonany, co do faktu, że doświadczenia z magnesami sprawiają dzieciom olbrzymią radość - myślę, że oglądając poniższe zdjęcia szybko zmieni zdanie:-) Prawie na każdym zdjęciu, które zrobiłam tamtego dnia, Antolek radośnie się uśmiechał ;-)




Prezentacja nr 4 - "Magnesy w przedmiotach codziennego użytku"




Do przeprowadzenia prezentacji potrzebny będzie:
- koszyczek w którym umieszczamy przedmioty codziennego użytku w których znajdują zastosowanie magnesy. W naszym koszyczku znalazły się (słuchawki od telefonu, bakugany, magnesy na lodówkę, magnetyczne literki, klocki magnetyczne oraz portfel zapinany na magnetyczny zatrzask)


Zapraszamy dziecko na matę. Stawiamy koszyczek przed sobą i maluchem, który znajduje się po naszej lewej stronie. Zwracając się do dziecka mówimy:"To jest koszyczek z przedmiotami, w których znajdują się magnesy. Przedmiotów tych używamy na co dzień w różnych sytuacjach". Wyciągamy pierwszy przedmiot. Nazywamy go i tłumaczymy, w jaki sposób dany magnes pomaga nam w codziennym życiu. Oczywiście nasze tłumaczenie musi być dostosowane do wieku dziecka. U nas wyglądało to mniej więcej tak: "To jest Bakugan. Magnes w tym Bakuganie pozwala mu się zamknąć" ;-) Ponieważ, niektórych magnesów nie da się umieścić w koszyku, po prezentacji udaliśmy się w obchód po mieszkaniu w poszukiwaniu kolejnych przykładów magnesów ułatwiających nam życie ;-))




Prezentacja nr 5 - "Magnetyczne zawody siłowe"



Do przeprowadzenia prezentacji potrzebna będzie:
- tacka do prezentacji,
- kartka bloku technicznego
- patyczek do szaszłyków,albo długa linijka,
- kilka magnesów w różnych kształtach,
- metalowe spinacze odpowiadające ilości magnesów.



Zapraszamy dziecko do stołu, na którym czeka już nasz zestaw do magnetycznych zawodów siłowych. Zwracając się do malucha mówimy: " Pamiętasz jak mówiliśmy, że magnesy to przedmioty posiadające specjalną umiejętność. Magnesy potrafią przyciągać różne metalowe przedmioty. Czasami magnes i jakiś przedmiot są ze sobą tak mocno złączone, że trudno je rozłączyć. Innym razem można to zrobić bez problemu. Dzisiaj przekonamy się od czego zależy ta siła, i który z naszych magnesów jest najsilniejszy." Wzdłuż jednego z dłuższych boków kartki umieszczamy w równomiernych odstępach nasze magnesy. Po przeciwnej stronie, umieszczamy spinacze, tak by na każdy magnes przypadał jeden spinacz, leżący dokładnie na przeciwko magnesu. Za spinaczami umieszczamy nasz patyczek lub linijkę. Następnie popychamy patyczkiem cały rząd spinaczy w kierunku magnesów. Możemy szybko się przekonać, że niektóre spinacze przyczepiają się do magnesów znacznie szybciej niż inne.




Nasz niekwestionowany zwycięzca - magnes podkowiasty ;-)




Drugie miejsce zajął nasz magnetyczny klocek ;-)



Zawody zdecydowanie przegrał nasz najmniejszy zawodnik - magnes neodymowy. Oczywiście tak, jak w trakcie przyzwoitych zawodów zwycięzcy zostali obdarowani medalem. Antek nie chciał jednak słyszeć, by któryś z magnesów został pominięty, stąd ten medal za czwarte miejsce ;-)


Zabawa zabawą, ale przy okazji dowiedzieliśmy się kilku istotnych rzeczy. Im większy magnes tym większa jest siła, z którą działa na inne przedmioty. Antek dowiedział się także, że ową tajemniczą siłę, która powoduje, że spinacze przesuwają się szybko w kierunku magnesów nazywamy siłą magnetyczną. Powiedzieliśmy sobie także, że siła przyciągania magnesu zależy od tego, jak daleko znajduje się dany przedmiot od magnesu ;-)

Mam nadzieję, że podobały się Wam nasze wstępne magnetyczne zabawy ;-) Jutro zapraszamy na ciąg dalszy. Zdradzę Wam, że w sumie przeprowadziliśmy już ponad 14 doświadczeń i jeszcze nam mało :-)

Pozdrawiamy bardzo bardzo magnetycznie ;-)))))

Tych, którzy nie mieli okazji zapisać się na nasze, mam nadzieję, atrakcyjne rozdawajki serdecznie zapraszamy !!!! Można to jeszcze zrobić klikając w poniższe linki:

- Walentynkowa Rozdawajka
- Rozdawajka Montessoriańska czyli darmowy kurs Montessori, prowadzony przez Karen Tyler +12 Montessoriańskich albumów ;-)



Montessori Monday

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...