Dzisiaj tak jak obiecałam, chciałam się z Wami podzielić naszą oceaniczną zabawą.
Do zabawy będą Wam potrzebne nastepujące elementy:
- 2 różnokolorowe kostki do gry
- karta do kolorowania (plik do pobrania na dole strony)- ja wydrukowałam 2 na jednej kartce A4
- karty do gry (plik do pobrania na dole strony)
- kolorowe kredki/farby/pisaki itp
My gramy w nią w następujący sposób.
Każdy z graczy otrzymuje jedną kartę do kolorowania. Zabawę zaczyna najmłodszy uczestnik rzucając na raz dwiema kostkami. Na karcie do gry odszukuje liczbę odpowiadającą ilości wyrzuconych oczek na danej kostce. Następnie odczytuje nazwę elementu, który ma pokolorować na swojej karcie do kolorowania. Gracze rzucają kostką na zmianę. Gracz, który jako pierwszy pokoloruje cały obrazek wygrywa.
Jeżeli Wasze dziecko nie przepada za kolorowaniem, możecie po prostu zgromadzić 22 żetony( koraliki, monety itp) i zamiast kolorowania umieszczać je na wskazanych przez kostkę elementach.
Zabawa może także posłużyć dodatkowo jako element usprawniający umiejętności precyzyjnego posługiwania się nożyczkami/klejem. W tej wersji po prostu każdy gracz wycina z karty wyrzucony przez siebie element.
Wczoraj zaproponowałam ją Kubie i okazało się, że fantastycznie się sprawdza- szczególnie przed spaniem ;-)Dzisiaj zapewne też będzie w użyciu. ;-)
Wczoraj oficjalnie rozpoczęliśmy nasz oceaniczno-morski temat. Przygotowałam Kubie kolejną mapę typu push pin. Tym razem skupiliśmy się na pięciu oceanach oblewających naszą ziemię i pięciu największych morzach wyodrębnionych w ramach tychże oceanów. Oczywiście wyjaśniliśmy sobie czym jest ocean a czym jest morze, ale definicją i zabawą z nimi związanymi chciałabym poświęcić osobny post. Dla dociekliwych nazwy mórz (oprócz morza Śródziemnego, które dobrze zna)Kuba poznał w trakcie lekcji trójstopniowej.
Kolejne zadanie polegało na uporządkowaniu oceanów od największego do najmniejszego. Na odwrocie każdej karty umieściłam numery od 1-5 Gdzie 5 odpowiada największemu oceanowi a 1 najmniejszemu. W ten sposób Kuba może samodzielnie sprawdzać poprawność wykonanego zadania ;-)
Po poprawnym ułożeniu oceanów według wielkości poprosiłam Kubę o przyporządkowanie każdemu z oceanów jego największego morza. Karty z morzami dla odmiany na odwrocie posiadają nazwę oceanu z którego zostały wyodrębnione ;-)
Tak wygląda zestaw w pełnej krasie ;-)
Mieliśmy okazję porozmawiać o tym że mapa świata nie zawsze wyglądała tak jak dzisiaj. Rozmawialiśmy o tym jak około 220 milionów lat temu, wszystkie lądy połączone były w jeden wielki kontynent zwany PANGEĄ lub WSZECHZIEMIĄ. I o tym, w jaki sposób ruchy płyt tektonicznych na których dryfują kontynenty doprowadził do rozpadu Pangei na dwa mniejsze kontynenty: LAURAZJE i GONDWANE ok 170 milionów lat temu. Ponieważ nasz temat dotyczy oceanów - przeanalizowaliśmy takrze proces ich formowania i ewolucji od zarania dziejów aż do współczesności. Kuba poznał nowe pojęcia tj PANTALASSA (Wszechocean) - ocean który obmywał Pangeę oraz OCEAN TETYDY, który powstał w momencie w którym część Pantalassy weszła klinem w kontynent Pangei. Żeby lepiej to zobrazować wydrukowałam kubie z sieci obrazki przedstawiające wcześniej omówione procesy.
Dodatkowo przygotowałam dla niego ćwiczenie obrazujące zmiany w wyglądzie położenia kontynentów względem siebie. Zaczęliśmy od prostej dopasowywanki.
Rzut oka na nasze kodowanie i kartę kontrolną
A to już wersja trudniejsza - układanie sekwencyjne ;-) Kontrola błędu znajduje się także w samych obrazkach. Dobry obserwator ułoży z pewnością poprawnie karty już za pierwszym razem. Dodatkowo chodziło mi o ekspozycję na nazwy poszczególnych okresów geologicznych, które Kuba zna ale jest to wiedza trochę nie ustrukturyzowana. Geologią i prehistorią zajmiemy się wkrótce ;-)
Kubie przypomniało się, że w jednej z naszych mądrych książek znajduje się malutka książeczka w której migając szybko kartkami prześledzić można rozpad Pangei i tworzenie się kontynentów jaki znamy dziś. Ciekawy dodatek do lekcji ;-)
Aby uświadomić chłopcom ogrom ilości wody znajdującej się w oceanach postanowiłam przygotować dla nich maleńkie doświadczenie. Założyliśmy że jeżeli cała woda zgromadzona na Ziemi zajmie objętość 100 ml to z tej objętości 97ml należeć będzie do oceanów a pozostałe 3 ml do pozostałej hydrosfery. Z dużego pojemnika, z zabarwioną na niebiesko wodą, Kuba odmierzył strzykawką potrzebne 97 ml i przelał je do wysokiej szklanki. Pozostałe 3ml trafiły do drugiej szklanki. Ponieważ efekt nie był piorunujący podwoiliśmy ilość wody w każdym z pojemników. Ta zabawa tak spodobała się chłopcom, że bawili się w nią wielokrotnie.
Oceany i reszta hydrosfery w pełnej krasie ;-) Kuba wydedukował szybko, że jest to tez podział na wodę słodką i słoną. I doszedł do wniosku że słodkiej wody jest przerażająco mało, w związku z tym na pewno wkrótce wyginiemy jak dinozaury ;-) Ponieważ Kuba ma tendencje do stania pod prysznicem i lania wody godzinami - zyskałam nowy skuteczny argument ;-) Zgadnijcie kto się wczoraj najszybciej umył. Musiało mu to bardzo podziałać na wyobraźnie bo dzisiaj rano słyszałam jak instruował Antka odnośnie mycia rąk i ekonomicznego wykorzystania wody ....
Ponieważ temat zasolenia to integralna część nauki o oceanach - przeprowadziliśmy jeszcze jeden eksperyment. Do dwóch litrowych słoików wsypaliśmy wcześniej odmierzona ilość soli. W pierwszym słoiku rozpuściliśmy 35 gramów soli co odpowiada średniemu zasoleniu wody morskiej. W drugim słoiku znalazło się ok 40 gramów co odpowiada średniemu zasoleniu Morza Śródziemnego. Potem dałam chłopcom spróbować wody z każdego ze słoików i dokonaliśmy porównania. Dla Antosia była to pierwszy bezpośredni kontakt z pojęciem "słony". Chłopcy krzywili się niemiłosiernie pękając przy tym ze śmiechu. Po spróbowaniu i ustaleniu, która woda jest bardziej słona i dlaczego pobawiliśmy się w zgadywanie za pomocą zmysłu smaku. Słoiki oznaczyłam wcześniej na spodzie za pomocą naklejek. Zawiązaliśmy oczy Kubie i ten jak wytrawny smakosz próbował rozszyfrować w którym słoiku znajduje się jaka woda. Niestety żadne ze zdjęć robionych w trakcie nie nadaje się do umieszczenia w blogu, ale możecie mi wierzyć zabawa była przednia.
Wyszperałam także kilka ciekawostek dotyczących naszego tematu ;-) I tak dowiedziałam się następujących informacji :
- W oceanach znajduje się wystarczająca ilość soli by pokryć wszystkie kontynenty warstwą o grubości 150 metrów ;-)
- W wodzie morskiej dźwięk rozchodzi się cztery razy szybciej niż w powietrzu ;-)
- W ostatnim okresie lodowcowym, można było przejść z Anglii do Francji na piechotę, ponieważ poziom morza znajdowała się ponad 12 metrów niżej niż obecnie ;-)
No i w ten właśnie sposób zakończyliśmy naszą pierwszą lekcje z dziedziny szeroko pojętej oceanografii ;-)
W trakcie przygotowywania tematu korzystałam z informacji znalezionych w sieci oraz książek poświęconych Ziemi które możecie znaleźć w spisie znajdującym się tutaj
Here are the 3-part cards I prepared for my boys some time ago. These work great for us so I decided to share them with you. Hope you find them helpful. We use them together with a map which you can download from Early Learning With Marta And Eaton's blog. With Antek we started from simple matching activity. At present we play a bit different. Antek chooses one card with the picture of the continent.I create the name of the continent with magnetic letters and Antek helps me to find the label with identical word. This task is a big challenge since the majority of continent's names starts with "A" and additionally we have two Americas ;-).
Montessoriańskie karty do nauki nazw kontynentów zrobiłam już jakiś czas temu i wspaniale się u nas sprawdziły. Kart używaliśmy i nadal używamy jako uzupełnienia do naszej pinezkowej mapy kontynentów (mapa pochodzi z plików udostępnionych przez Martę z Early Learning with Marta and Eaton).
Dla Antosia wydrukowałam dodatkowo jeszcze jeden komplet kart tak aby mógł swobodnie dopasowywać do siebie karty z kontynentami. Obecnie bawimy się tak, że Antoś wybiera kartę z dowolnym kontynentem a ja z plastikowych magnetycznych literek układam jego nazwę. Następnie Antoś pomaga mi znaleźć taką samą nazwę kontynentu na etykiecie. To zadanie to nie lada wyzwanie ponieważ większość kontynentów zaczyna się na literę "A" a dodatkowo mamy jeszcze dwie Ameryki. Karty zapewne posłużą nam jeszcze przez długi czas.
Zapewne zauważyliście że kontynenty występują w różnych kolorach. Jest to jeden z elementów pedagogiki Montessori. Każdemu kontynentowi przyporządkowany jest kolor o określonej symbolice:
To kolorowe kodowanie stosuje się także przy omawianiu flory, fauny oraz elementów kultury poszczególnych kontynentów. Przygotowując karty do lekcji trójstopniowej warto także pamiętać o niezwykle istotnym elemencie pozwalającym dziecku samodzielnie poprawić ewentualne błędy popełnione w trakcje wykonywania zadania. Jak to zrobić? Wystarczy na odwrocie karty kontrolnej, karty obrazkowej i etykiety z nazwą kontynentu umieścić mały kwadracik bądź kółko w kolorze danego kontynentu i gotowe. Mam nadzieje że przygotowane przeze mnie karty okażą się pomocne. Można je ściągnąć z mojego kona na SCRIBD.COM
Jeżeli wolicie aby karty trafiły do Was drogą mailową zostawcie swoje namiary w sekcji komentarzy ;-)
For the last two weeks in kindergarten Kuba’s group has been discussing subjects connected with national symbols, the notion of homeland and patriotism. I decided to use this great opportunity and prepared a few activities thematically connected with Poland.
Przez ostatnie dwa tygodnie, grupa Kuby w przedszkolu omawiała tematy związane z symbolami narodowymi , pojęciem ojczyzny i patriotyzmem. Postanowiłam wykorzystać tę okazję i przygotowałam Kubie kilka zadań związanych tematycznie z Polską.
Thanks to courtesy of Marta from Early Learning with Marta and Eaton who decided to prepare and make available for her readers a great Montessori style push pin map, I was able to save some time and could focus on preparing materials that compliment those prepared by Marta.
Dzięki uprzejmości Marty z Early Learning with Marta and Eaton, która postanowiła przygotować i udostępnić swoim polskim czytelnikom wspaniałą mapę w stylu Montessori, zaoszczędziłam trochę czasu i mogłam skupić się na przygotowaniu materiałów, które uzupełniają przygotowane przez Martę materiały.
Printed and ready to use push pin map looks like this ;-)
Wydrukowana i gotowa do użycia mapa wygląda w ten sposób.
Originally, I wanted our map to be placed traditionally on a cork board. Unfortunately, I couldn’t find one in the nearest area and I had no time to go to the downtown so I had to use something else instead, which in the end turned out to be a hit. In order to prepare our map I recycled the bottom side of the chocolate box. It was more or less of the size of A4 paper. The interior of the box serves as a storage for all our tags, 3-part cards and memo game. I must admit that though the cork board has definitely more aesthetic quality it can be no way as compact and easy to store as the one we have.
Pierwotnie chciałam naszą mapę w tradycyjny sposób umieścić na tablicy korkowej, niestety jak na złość w najbliższej okolicy nie udało mi się takiej znaleźć. Nie pozostało mi nic innego jak zastosować materiał zastępczy, który jak się później okazało stał się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Do przygotowania mapy użyłam tylnej części bombonierki o wymiarach odpowiadających mniej więcej formatowi A4. Wnętrze pudełka służy nam za schowek na etykietki do mapy, karty do lekcji trójstopniowej i nasze herbowe memo. Nie ukrywam, że estetyką nie dorównuje korkowi, ale jego największą zaletą jest kompaktowość i łatwość przechowywania. Naprawdę polecam to rozwiązanie.
In order to complement the above map activities I prepared a set of 3- part cards. Kuba loves to work with them because they are coded in a way that allow for self-correction and help to autonomize his process of learning to a great extent (control card, outlined map and province card has a common number on the back)
Jako uzupełnienie do powyższej mapy przygotowałam karty do lekcji trójstopniowej. Na kartach znajduje się mapa konturowa z zaznaczonym województwem i jego nazwą. Kuba uwielbia z nimi pracować ponieważ karty są kodowane w taki sposób aby umożliwić samodzielną korektę ewentualnie popełnionych błędów ( karta kontrolna, karta z mapą i karta z nazwą województwa posiadają na odwrocie wspólny numer).
Kuba is a great lover of countries’ flags and regional coats of arms. I prepared a book consisting of all administrative region coasts of arms. Each page has additionally the name of the region and the regional capital city.
Dodatkowo, ponieważ Kuba uwielbia flagi i herby, przygotowałam dla niego książeczkę z herbami poszczególnych województw (na każdej stronie książeczki znajduje się herb, nazwa oraz stolica danego województwa).
Additionally, I prepared one more matching activity. This time Kuba had to match an outline of a province to its coat of arms. For an easy version of the game you have to print 2 copies of each worksheet. In this way you receive two variants of the memo game. One with coats of arms and another one with outlined provinces. Simple, easy and pleasurable game for kids ;-). To make it more kids friendly I would recommend to color code them as in the case of 3-part cards.
Aby urozmaicić zabawę kolejne przygotowane przeze mnie zadanie polegało na dopasowaniu do mapy konturowej, na której zostało oznaczone dane województwo jego herbu. W łatwiejszej wersji wystarczy wydrukować każdy arkusz dwa razy i mamy od razu dwie gotowe zabawy typu memo. Możemy dopasowywać do siebie poszczególne województwa zaznaczone na konturówce lub dopasowujemy herby. Proste, łatwe i przyjemne ;-). Obrazki kodujemy w taki sam sposób jak przy kartach do lekcji trójstopniowej. Dzięki temu dziecko ma dodatkową szansę popracować nad autonomicznością swojej nauki ;-)
Here is Kuba in action
A to już Kuba w akcji :-)
If you are interested in those materials, please send me an email and I will be glad to share them with you. Almost forgotten to tell you that all outlined provinces require to be colored by hand ;-(
Osoby zainteresowane przygotowanymi przeze mnie materiałami proszę o maila. Prawie bym zapomniała, województwa na mapie konturowej w jednym i drugim zadaniu należy niestety pokolorować ręcznie ;-(
I'm linking this post to:
Have a wonderful day.
Pozdrawiam i życzę wspaniałego dnia.
Ewa