wtorek, 28 grudnia 2010

Zajęcia przedświąteczne część 1

Tot School

~Antek is 15 months old~


Oto zapis tego co udalo się nam zrobić wspólnie z dziećmi jeszcze przed swiętami (pomijając oczywiscie temat reniferowy :-)

Czytalismy, czytalsimy i jeszcze raz czytalismy

Od Zajęcia przedświąteczne


Antos ćwiczyl ustawianie swieczek wedlug wysokosci i szerokosci



Podczas gdy Kuba kolorował zacięcie obrazki do swojej książeczki o narodzinach Jezusa....



Antek pieczołowicie przesypywał ziarenka prażonego ryżu



Nikogo nie zdziwi fakt,że wiele ziarenek trafiało prosto do buzi:-)








Nie ma dnia bez rysowania- to motto Antosia w tym miesiącu (robimy postępy zamiast bezładnych kresek pojawiły się koła i pętelki. Antek bardzo lubi kiedy rysuje mu literkę, próbuje ją wtedy odtworzyć co wyglada naprawdę słodko)








W dziedzinie życia praktycznego króluje niepodzielnie widelec





Zabawa z tubą na dokumenty zajeła nam sporo czasu (Antek napychał ją zrobionymi przeze mnie pomponami i obserwował jak wypadały z drugiej strony












Każda zabawa kiedys się znudzi. Od tubowania przeszlismy płynnym krokiem do zabaw z misiem. Oto czym w naszym domu karmi się misia :-)




Kolejny pomysl Antosia na klocki:





Antek uwielbia rozpinać i zapinać zamki, guziki i zatrzaski. Oprócz kozaków mamy, piórnika i torby taty - plecaczek to ulubiona rzecz na której Antek ćwiczy te umiejętnoci




Zawsze znajdzie się czas na męskie zabawy z bratem




Swiąteczne pudełko z kształtami zrobiło oszałamiającą karierę w naszym domu. Chłopcy bawili się nim wielokrotnie w ciągu dnia. Jego wykonanie nie zajmuje wiele czasu a daje tyle możliwoci. Nasze kształty dodatkowo wykonane są z karbowanego kolorowego kartonu co podnosi ich sensoryczną wartosć :-)



Nasza rodzina w oczach Kuby



Lubię kiedy chłopcy razem nad czyms pracują. Antos ma okazje nauczyć się czego od starszego brata- który jak na 5 latka ma niemalże anielska cierpliwosc:-)







Oto gra folderowa która ostatnio wróciła do łask. Zadanie polega na dopasowaniu obrazka z owocem do znajdującego się w folderze napisu (po prawie 12 dniach przerwy Tosiek dopasował 9 z 11 elementów poprawnie)



Niedawno skończylismy nasze bity z instrumentami muzycznymi, które Antek i Kuba uwielbiają oglądać. Teraz przyszedł czas na układ instrumentów w orkiestrze symfonicznej. Kolejny hit na naszej liscie.



Kuba nauczył Antosia udawać puzon. Antek aka puzon wygląda własnie tak :-)



Wesola twórczosć Antosia





Dzień bez zabaw z tatą to dzień stracony. Tu Kuba wprowadza tatę i Antka w tajniki jego ulubionej gry strategicznej.



Od jakiego czasu snieg to nasza codziennosć. Wielkie zaspy i siarczysty mróz nas nie przerażają :-)







Ostatnio moje szkraby polubiły razem spać. Czasami zastanawiam się na co nam to duże piętrowe łóżko :-)



cdn...

wtorek, 21 grudnia 2010

Rudolf Czerwononosy Renifer - temat świąteczny



Niezmiernie się cieszę mogąc poinformować, że moja praca nad naszym pierwszym tematem świątecznym dobiegła końca. Oczywiście jak zwykle zajęło mi to dużo więcej czasu niż zakładałam (mainly due to my poor editing skills). Poniżej przedstawiam plan tego co przygotowałam (częściowo już wykonany) + linki dla zainteresowanych tematem i ćwiczeniami wchodzącymi w jego skład.

1. Rudolph the Red-Nosed Reindeer – piosenka ta stała się inspiracją dla całego tematu świątecznego (Kuba został poproszony w przedszkolu o przygotowanie angielskiej piosenki związanej ze świętami i wybrał sobie właśnie Rudolfa) w ramach przygotowań do występu zrobiłam Kubie książeczkę z tekstem ilustrowaną obrazkami. Link do książki poniżej: https://docs.google.com/document/d/1_9-KyqNuu033DSTyGJkz6hpNmd_A3WFIBRg8rHVnqqc/edit?hl=pl&authkey=CK6erpoH



Ilustracje pochodzą z ksiązki autorstwa Barbary Schook Hazen ilustrowanej pięknie przez Richarda Scarrego. (skany książki znalazłam na tym blogu : http://jeffoverturf.blogspot.com/2009/12/rudolph-red-nosed-reindeer-wednesday-3.html)

Dodatkowo do książki wydrukowałam osobno ilustracje (ilustracje znajdziecie w pliku z grą folderową) i wykorzystuje je z Kubą jako tzw. „prompts” przy recytowaniu czy śpiewaniu. Z Antosiem wykorzystam je jak w uproszczonych ćwiczeniach typu linking memory. W wielkim skrócie wygląda to tak: pokazuje po kolei ilustracje - każdej ilustracji towarzyszy jedno, dwa zdania. Po jakiś 15 cyklach ograniczę się tylko do zdań, a Antosia poproszę o wybranie odpowiedniej ilustracji. Ten typ zabawy wprowadzam Antosiowi po raz pierwszy więc jestem bardzo ciekawa jakie będą efekty.

2. Żeby było ciekawiej postanowiliśmy piosenkę o Rudolfie wzbogacić o elementy ASL ( American Sign Language). Poniżej film instruktarzowy z którego korzystamy:



3. Kolorowe kokardy renifera to gra folderowa, którą przygotowałam w taki sposób, żeby obaj moi chłopcy byli zadowoleni. Zadanie Antka polega na dopasowaniu kolorowej kokardy do reniferowego nosa w tym samym kolorze, dla Kuby dodatkowo przygotowałam paski na których umieściłam nazwy kolorów w języku polskim, angielskim i hiszpańskim, które także należy dopasować do koloru nosa. Dodatkowo, każdy pasek z nazwą koloru ma na tylniej stronie podpowiedz w postaci próbki danego koloru. Link do folderu : https://docs.google.com/viewer?a=v&pid=explorer&chrome=true&srcid=0BwfPsFNyD6c5YzU4M2Q0NTYtNTc1OS00ODg1LWE5YjYtZGUzZWFmY2IzMGZh&hl=pl&authkey=CJGS0p4G







4. Matematyczna gra folderowa dla Antosia, którą znalazłam na stronie: http://www.homeschoolmo.com/2010/12/reindeer-printable-for-toddlers-and.html

5. Świąteczne pudełko do przebijania.



Celem tej zabawy jest głównie przygotowanie Antosia do umiejętności sznurowania , przetykania i nawlekania. Ćwiczenie wspomaga koordynację ręka-oko, uczy cierpliwości i ostrożności (moje elementy wykonane są ze zwykłych ostro zakończonych patyczków do szaszłyków). Renifery na patyczki wydrukowałam korzystając z opcji drukuj obraz powiększony 2X2 kartki A4, zdjęcie znajdziecie w pliku z grą folderową, wzory choinek i bombek pochodzą ze świątecznego folderu autorki bloga o wdzięcznym tytule Confessions of a Homeschooler. www.confessionsofahomeschooler.blogspot.com

Poniżej Antek i jego pudełko.



6. Przygotowałam także książkę o zwierzętach z rodziny jeleniowatych. Naszymi głównymi bohaterami są : renifer, łoś, daniel i mundżak. Link do książki poniżej: https://docs.google.com/viewer?a=v&pid=explorer&chrome=true&srcid=0BwfPsFNyD6c5OWQ2YTcxZDQtNjY0NC00MjhjLWFjNDQtYTcwNjQ0ODI5YmRk&hl=pl&authkey=CLmTzt4L



7. Historia Rudolfa opisana przez Barbarę Hazen jest prosta ale dzięki swej prostocie wzruszająca i piękna. Nie mogłam się oprzeć, przetłumaczyłam ją i zaadaptowałam w taki sposób żeby forma nadawała się na bajkę dla Antosia. Potem wpadłam na pomysł, żeby zamiast tworzyć kolejną książeczkę o Rudolfie po prostu będę ją chłopcom opowiadać. Żeby uatrakcyjnić opowiadanie wykorzystam tylko same ilustracje z oryginalnej książki.



Moja pamięć jednak czasami szwankuje wiec żeby sobie ułatwić zadanie na tylniej stronie ilustracji, które pokazuje opowiadając umieściłam tekst bajki. Kuba na podstawie ilustracji ćwiczy umiejętność płynnego wypowiadania się i opowiadania. Z Antosiem wykorzystam je dodatkowo do ćwiczeń typu linking memory.
Linki do ilustracji i tekstu znajdziecie poniżej:https://docs.google.com/viewer?a=v&pid=explorer&chrome=true&srcid=0BwfPsFNyD6c5N2UzMWUzZTMtZTE5Ny00NWVjLWI3MzQtMjNjNWFiOTBmNjky&hl=pl&authkey=COLK94oC

https://docs.google.com/viewer?a=v&pid=explorer&chrome=true&srcid=0BwfPsFNyD6c5YmRjMzgwOGMtZDM4Yy00NTRiLTk4ODMtNTA0Zjk2MTVlZDk1&hl=pl&authkey=CJi8z-EC

8. Karty z informacjami o reniferach. Komplet składa się z 8 kart, każda karta poświęcona jest innemu reniferowi (są to różne ciekawostki ,które wygrzebałam ze strony www.santaclaus.com + te informacje które sama wymyśliłam – karty znajdują się w pliku z grą folderową ), codziennie losujemy jedną.Karte czyta nam oczywicie nasza maskotka-pacynka los.


9. Reniferowy temat nie mógłby obejść się bez filmu o reniferach. My skorzystaliśmy już chyba z klasyki gatunku.



Oczywiście w naszym domu seans filmowy nie może obejść się bez smakołyków. Żeby było bardziej reniferowo upiekliśmy czekoladowe babeczki i przyozdobiliśmy je tak by wyglądem przypominały Rudolfa. Efekt naszej pracy poniżej.



Do ozdabiania wykorzystaliśmy gotowe listki czekolady, ale można w prosty sposób zrobić czekoladowe poroża samemu: rozpuszczamy czekoladę, wylewamy na papier do pieczenia formując poroża, czekamy aż ostygnie, delikatnie odrywamy i gotowe. Do zrobienia oczu i nosa wykorzystaliśmy orzechowe M&M, ale można użyć też kandyzowanych owoców i czekoladowych guziczków.

9. Reniferowe sudoku



Przygotowałam dziecięcą wersje sudoku w 2 wariantach: łatwiejszym i troszkę bardziej skomplikowanym. Ta prosta gra logiczna polega na ułożeniu elementów w taki sposób, żeby żaden z nich nie powtarzał się ani w pionie ani w poziomie ani w obrębie kwadratu. Myślałam,że zabawa ta pozwoli mi zająć Kubę na dłużej (Kuba układał sudoku pierwszy raz w życiu). Niestety a może i stety Kuba ułożył i jedną i druga wersję w ciągu niecałych 3 minut. Następnym razem bardziej się postaram.





10. Kolejnym zadaniem jakie przygotowałam dla Kuby byłą karta pracy związana z analizą słowa RENIFER po polsku i angielsku (karta znajduję się w pliku z grą folderową).



Celem zadania było powtórzenie wiadomości o samogłoskach , spółgłoskach, szukanie różnic i podobieństw pomiędzy językami, doskonalenie umiejętności porównywania , analizowania i wyciągania wniosków, ćwiczenie pojęć matematycznych: więcej, mniej, a także zapoznanie Kuby z typowymi formatami zadań występującymi w szkole.



11. W planach mamy także rozegranie wielkiego reniferowego. Na naszych drzwiach zawisł renifer do którego bez skrupułów rzucamy własnoręcznie wykonanymi pomponami. Poszczególne części renifera maja przypisana wartość. Najwięcej punktów zarobić można trafiając biedne zwierze w nos. Codziennie aż do Wigilii rozgrywana jest 1 partia (każdy zawodnik ma 10 rzutów), punkty są sumowane. W wigilijny wieczór zwycięzca zostanie ukoronowany i będzie miał prawo wybrać dla siebie dodatkową przyjemność.
Poza oficjalna rozgrywką Rudolf świetnie sprawdza się jako zabawa doskonaląca precyzyjny rzut do celu.



12. Przepis na magiczny przysmak renifera + magiczne zaklęcie w 2 językach. Na jednej ze stron internetowych znalazłam fantastyczny pomysł na przepis na magiczny przysmak renifera. Skład tak naprawdę jest dowolny, można użyć wszystkiego co nadaje się na pokarm dla ptaków. My użyjemy płatków owsianych , brązowego cukru, ryżu farbowanego na zielono symbolizującego kolor świąt. Po wymieszaniu składników umieszcza się całość w udekorowanym pojemniku i wieczorem kiedy zabłysną już gwiazdy ( najlepiej w samą Wigilię ) rozsypuję się go z dziećmi na trawniku. Przysmak renifera ma je bezbłędnie przyprowadzić do naszego domu. Żeby jednak tak się stało dzieci muszą wypowiedzieć magiczne zaklęcie. (oryginalny tekst po angielsku + tekst polski zaklęcia spreparowany przeze mnie w pliku z grą folderową).






12. Wszelkiej maści prace plastyczne dla których inspiracje czerpałam z wielu stron w sieci. m.in.:
Zaprzęg świętego mikołaja
Pacynka z reniferem
Prace plastyczne z wykorzystaniem dziecięcych odcisków rączek i stópek z fantastycznie kreatywnego bloga http://funhandprintart.blogspot.com/

13. Kuba ostatnio coś przebąkiwał o lekcjach rysunku. Specjalnie dla niego wyszukałam w sieci tutoriale w których cenieni graficy i rysownicy pokazują krok po kroku jak narysować np. renifera. (sama już z nich korzystałam i musze powiedzieć, że to świetna zabawa - mam nadzieje że Kuba podzieli moje zdanie) Poniżej linki z których korzystałam:

http://www.dragoart.com/tuts/773/1/1/how-to-draw-rudolph-the-red-nosed-reindeer.htm

http://www.ehow.com/video_7411235_draw-rudolph-red_nosed-reindeer.html

http://www.videojug.com/film/how-to-draw-rudolph

13. Dodatkowo w zanadrzu mam przygotowany cały stos kolorowanek, puzzli i zagadek związanych z naszym tematem.

14 Ta propozycja wielu osobą może wydać się niesmaczna. Jeśli jednak wasze dziecko jest w wieku mojego Kuby i chodzi do przedszkola gwarantuje, że stanie się hitem dnia. Propozycja to przepis na „reniferowe bobki”. Do wykonania zadania potrzebne są słodycze oblane czekoladą, torebeczka i zamieszczony poniżej wierszyk ( wersja angielska). Słodycze pakujemy do woreczka dołączamy wierszyk i gotowe. Myślę, że nie trzeba więcej tłumaczyć.





Mam nadzieje, że nasze pomysły na ten świąteczny temat przypadną Wam do gustu. Jeżeli macie jakieś dodatkowe pomysły lub robiliście podobne rzeczy z dziećmi i chcielibyście się z nimi podzielić – umieśćcie link w komentarzach do Waszej strony. W ten sposób możemy zbudować bazę pomysłów na zabawy z pociechami. Pozdrawiam gorącą życząc wszystkim tu zaglądającym udanych i radosnych świat Bożego Narodzenia.

wtorek, 14 grudnia 2010

Czysta radość rysowania

Jedna z moich ulubionych utrwalonych na filmie chwil :-)


poniedziałek, 13 grudnia 2010

Jak przekazać małemu dziecku wiedzę encyklopedyczną – Vincent Van Gogh ( 1853 – 1890)


Inspiracją do tego wpisu była moja potrzeba uporządkowania tego co robimy z chłopcami. Jak wiecie z poprzednich postów, w naszej zabawie w naukę korzystamy z programu opracowanego przez Glenna Domana. Jednym z głównych filarów jego programu, oprócz nauki czytania i matematyki jest wiedza encyklopedyczna. Wiem z doświadczenia, że wiele osób w tym momencie postukałoby się w głowę i zaliczyło mnie do kręgu „matek wariatek”. „Trzeba mieć nie równo pod sufitem, żeby małemu dziecku zaśmiecać głowę takimi bzdurami, dziecko powinno się bawić a na naukę przyjdzie czas w szkole” – to usłyszałam od jednej z mam, kiedy nasza rozmowa zeszła na temat wczesnej edukacji. No cóż, a czymże różni się pokazywanie dziecku kart z dobrej jakości reprodukcjami znanych malarzy od pokazywania infantylnych książeczek z durnymi rymowankami (mam tu namyśli twory, które można znaleźć w naszych księgarniach nastawione na szybki zysk a nie klasykę poezji dziecięcej). Dziecko z pasja małego odkrywcy pochłonie karty z reprodukcjami z takim samym zaangażowaniem jak wspomnianą wyżej książeczkę. Dlaczego więc nie stawiać na jakość. Wiedza, którą przekazujemy dzieciom w postaci bitów inteligencji ( określenie jednostki informacji stosowanej przez G. Domana) ma podwójną wartość, to my decydujemy o jej treści (oczywiście uwzględniając zainteresowania małego odkrywcy), nasz wkład w przygotowanie materiałów (niestety w Polsce jeszcze długo będziemy musieli preparować je sami po nocach ) sprawia, że przygotowane materiały oprócz treści merytorycznej zyskują także wymiar emocjonalny. Nasz czas i zaangażowanie w przygotowanie i przekazanie tego co na świecie warte jest uwagi naszego dziecka to najwspanialszy dar jaki możemy mu podarować. Bity inteligencji to nieustanny hit w naszym domu. Uwielbia je i Antoś i Kubuś. Ostatnio nasze kategorie wiedzy rozszerzyliśmy o sztukę. W ramach arcydzieł wielkich malarzy w panteonie sław pierwsze miejsce zajął Vincent van Gogh. Na nasze bity inteligencji składa się 10 kart z reprodukcjami dzieł artysty.



Bity wykonałam w następujący sposób. Wyszukane wcześniej reprodukcje wyciełam i nakleiłam na papier formatu A4 (rozmiary oryginalnych bitów u Domana to 28X28 cm), aby łatwiej było je pokazywać zostały zalaminowane. Z tyłu bitu umieściłam następujące informacje: tytuł obrazu, rok w którym został namalowany i nazwa muzeum w jakim obecnie jest eksponowany. Przygotowując materiały od razu zbieram też informacje o poszczególnych obrazach aby użyć ich potem przy tworzeniu programów inteligencji (Program inteligencji to zbiór informacji o wzrastającym stopniu trudności stanowiących w tym wypadku bazę danych o danym obrazie np. okoliczności powstania, ciekawostki, technika jaką został dany obraz wykonany, interpretacja itp. ). Według Domana ilość ekspozycji potrzebnych do utrwalenia informacji to 15 sesji. Każda sesja trwa tyle ile zajmuje pokazanie karty i wymówienie nazwy obrazu czyli ok. 15 sek. Doman zaleca 3 sesje dziennie w przynajmniej 15 minutowych odstępach. Podsumowując wprowadzenie dziecka do świata sztuki zajmuje dziennie tylko parę minutek - mniej niż czas potrzebny do zaparzenia aromatycznej kawy. W kwestii formalnej ( nie wiem czy zyskałoby to akceptację Domana) pozwalam chłopcom oglądać bity inteligencji tyle razy ile mają na to ochotę, Antoś po naszej „formalnej sesji” zawsze lubi troszkę pomanipulować bitami a ja nie mam nic przeciwko temu.
Poniżej jedna z takich chwil



Takie zabawy z wiedzą encyklopedyczną są wspaniałym punktem wyjścia do rozmowy o sztuce, pojęciach z nią związanych czy także wstępem do przygotowania małego szkraba przed wizytą w prawdziwym muzeum czy galerii. Poniżej próby mojego małego artysty w tworzeniu swoich własnych wariacji na temat dzieł Van Gogha ( na pomysł namalowania tych obrazów wpadł sam zaraz po tym jak pierwszy raz wprowadziłam opisywane bity).

Most Langlois



Słoneczniki



Nie mogło także zabraknąć AUTOPORTRETU ARTYSTY



Milego dnia

sobota, 11 grudnia 2010

Choinka w Muzeum Etnograficznym



Kolejny szalony dzień za nami. Pogoda wprawdzie nam nie sprzyjała, ale pełni optymizmu i nastawieni na świetną zabawę wyruszyliśmy na warsztaty do Muzeum Etnograficznego. W ramach imprezy odbywało się rozstrzygniecie I edycji konkursu na kartkę świąteczną w którym Kubuś wraz z koleżanką z przedszkola brał udział. Z pośród 500 nadesłanych prac w kilku kategoriach wiekowych jury wyłoniło 6 finalistów, których prace zostały uwiecznione na tegorocznych kartkach świątecznych Poczty Polskiej. Dzieciaki naprawdę stanęły na wysokości zadania. Wszyscy nienarodzeni uczestnicy konkursu (w tym także Kuba) otrzymali dyplomy uczestnictwa.



Poniżej praca konkursowa Kuby (szopka betlejemska)



W miłej atmosferze podjadając pyszne pierniczki wzięliśmy udział w kolejnych atrakcjach choinkowego dnia.
Nauczyliśmy się tworzyć tzw „Światy z Opłatka” czyli opłatkowe ozdoby choinkowe.



Dowiedzieliśmy się coś niecoś o naszych dawnych, rodzimych zwyczajach dekorowania domów przed świętami (dla Kuby największym zaskoczeniem był fakt dekorowania choinki cebulą i czosnkiem),nauczyliśmy się wyplatać ozdoby choinkowe ze słomy, przyglądaliśmy się sztuce zdobienia pierniczków.

Kuba miał okazję porozmawiać z Mikołajem (poproszony przez niego o zaprezentowanie piosenki z „pewną dozą nieśmiałości” zaśpiewał „Rudolph the Red Nosed Reindeer” czym zaskoczył publiczność i zyskał gromkie brawa.




Podziwialimy galerię konkursowych pocztówek świątecznych oraz wystawę stroików.







Zwiedziliśmy także dostępną ekspozycje.Poniżej eksponat, który najbardziej spodobal sie Kubie




Po wyjściu z muzeum, Kuba wyciągną mnie jeszcze na spacer po Starym Rynku. Trafiliśmy akurat na przygotowania do koncertu świątecznego. Mogliśmy zobaczyć jak wycinane są rzeźby z lodu w których zatopiono instrumenty muzyczne.



Zajrzeliśmy do żłóbka




A w drodze powrotnej spędziliśmy ponad 10 minut w strugach deszczu przed wystawą sklepową warsztatu lutniczego, gdzie Kuba jak zaczarowany pochłaniał wzrokiem skrzypce i ich akcesoria.

Tak to był naprawdę bardzo udany dzień.

piątek, 10 grudnia 2010

W co się bawić z 15 miesięcznym dzieckiem – puzzle

Puzzle to zabawka, którą mój 15 miesięczny obecnie synek od jakiegoś czasu po prostu uwielbia. Chociaż jest to zabawka konwergencyjna(charakteryzuje się jednym z góry określonym rozwiązaniem) oprócz fantastycznej zabawy posiada także duże walory edukacyjne.

1. Doskonali umiejętność koncentracji, ćwiczy pamięć i ogólnie rozumianą percepcje.

2. Jest świetnym ćwiczeniem motorycznym (szczególnie jeśli chodzi o koordynację ręka-oko).

3. Doskonali umiejętność różnicowania wzrokowego – przydatną w nauce czytania i pisania

4. Umiejętności rozróżniania kształtów, kolorów i wzorów, które dziecko przy okazji układania puzzli nabywa stanowi wstęp do nauki matematyki (przyporządkowywanie elementów do zbiorów, ciągi itp.)

5. Pomaga utrwalić słownictwo,

6. Buduje poczucie własnej wartości.

7. I co najważniejsze sprawia maluchom ogromną frajdę.

Na rynku jest obecnie bardzo duży wybór ciekawych drewnianych i piankowych puzzli edukacyjnych dla maluchów. Osobiście pierwszy raz wprowadziłam puzzle do naszych zabaw kiedy Antoś miał około roczku. Wykorzystałam puzzle ,które zostały nam jeszcze po Kubusiu z serii BABY PUZZLE (puzzle w ramach jednej serii składają się z obrazków o wzrastającym stopniu trudności)



Z początku Antoś obserwował i próbował ułożyć 2 elementowe puzzle. Jakiś czas później (13,5miesiąca) układał już samodzielnie 3 elementowe puzzle.
Teraz pracujemy nad tymi czteroelementowymi – Antoś dopasowuje je bez problemu jeżeli ma je wstępnie przygotowane, kiedy próbuje ułożyć je sam bywa różnie: raz się uda a raz nie, co potrafi doprowadzić go do łez.

Niedawno natrafiłam na bardzo ładnie wykonane i tanie (niecałe 10zł) puzzle w Biedronce. Puzzle są drewniane, jedne mają kołeczki ułatwiające zadanie małym paluszkom inne dodatkowo posiadają otworki do ustawiania pionowego) Pod każdym puzzlowym elementem znajduje się kolorowy napis.
Nasza kolekcja obecnie składa się z :
- Świata dinozaurów ( wersja z kołeczkami i bez)
- Pojazdów
- Zwierząt oceanów
- Zwierząt dżungli
- Zwierząt hodowlanych



Staram się wymieniać Antosiowi puzzle co tydzień (czasami zostawiam mu 2 lub 3 zestawy – Antek lubi je układać jednocześnie)

Poniżej Antoś w akcji:






Puzzle, tak jak prawie każda zabawka, mogą stanowić punkt wyjścia dla innych ciekawych zabaw.

Oto kilka moich wariacji na temat naszych drewnianych puzzli:

- obrysowujemy puzzle , wycinamy przyklejamy do patyczka i tworzymy swój teatrzyk cieni (Kuba kiedy był mały uwielbiał tę zabawę),

- wkładamy puzzle do nieprzeźroczystego woreczka, dziecku zawiązujemy oczka apaszką i zachęcamy by za pomocą dotyku odgadło z czym mamy do czynienia(zabawa dla troszkę starszych brzdąców – z Antosiem jest problem bo nie pozwala sobie zasłonić oczek ale lubi wkładać łapki do torebki :-) i wykrzykiwać przy tym „a ku ku”.)

- segregujemy puzzle zgodnie z literą na jaką się zaczynają bądź kończą

- w przypadku np. puzzli z pojazdami (dzielimy je na lądowe, powietrzne i wodne dinozaury dzielimy na roślino i mięsożerne (modyfikacji może być wiele w zależności od wieku naszej pociechy - jak powiadają nasi anglojęzyczni przyjaciele „ sky is the limit”

- czasami dla zabawy ustawiamy pudełko do sortowania klocków i próbujemy celować do
niego puzzlami – fantastyczne jako zabawa przerywnik

Jeśli macie jakieś inne pomysły na zabawy z puzzlami dajcie mi znać
Pozdrawiam ciepło w ten mroźny i mokry poranek
Ewa

PS. W międzyczasie do naszej kolekcji puzzli dołączyły :



I jeszcze kwestia własnoręcznie robionych puzzli ale to już przy okazji kolejnego wpisu
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...